Mindful tasking walutą przyszłości w świecie AI

Dlaczego zdolność do skupienia staje się walutą przyszłości w świecie AI?
W 2012 roku socjolog Jonathan Crary pisał o „24/7 kapitalizmie” – rzeczywistości bez snu, odpoczynku i wyciszenia. Dziesięć lat później jego wizja stała się faktem: praca mentalna przestała mieć wyraźny początek i koniec. Sprawdzamy Slacka przed snem, Teamsa między spotkaniami, a czas koncentracji rozpuszcza się w niekończących się powiadomieniach. Jak w takim świecie mamy tworzyć coś wartościowego?
W obliczu cyfrowego przebodźcowania i nieustannej dostępności, pojęcie głębokiej pracy (deep work), zaproponowane przez Cala Newporta, staje się nie tylko ideą, ale wręcz kompetencją przetrwania.
Czym jest deep work – i dlaczego nie umiemy już tego robić?
Deep work to stan intensywnej koncentracji, wolny od rozproszeń, w którym umysł może pracować na maksymalnej wydajności – kodować, projektować, tworzyć strategie. Newport przeciwstawia to „płytkiej pracy” – reagowaniu, korespondowaniu, byciu wiecznie zajętym, ale rzadko produktywnym.
Wg badań Microsoft Work Trend Index 2025:
- Przeciętny pracownik otrzymuje 117 maili i 153 wiadomości dziennie
- 57% spotkań odbywa się bez planu, ad hoc
- Średnio co 2 minuty przerywa nas jakiś komunikat
To nie są warunki do skupienia. To warunki do wypalenia.
Neurobiologia pracy głębokiej
Praca głęboka aktywuje tzw. central executive network – obszar mózgu odpowiedzialny za myślenie analityczne, podejmowanie decyzji i kreatywność. Jednak by go uruchomić, mózg potrzebuje ciągłości poznawczej (cognitive continuity). Nawet jedno „szybkie spojrzenie” na powiadomienie może uruchomić efekt przełączania kontekstu (task switching penalty), który obniża naszą efektywność nawet o 40%.
Psychologowie tacy jak Gloria Mark pokazują, że powrót do stanu pełnego skupienia po przerwaniu zadania może zająć do 23 minut. To koszt, którego nie widzimy – ale codziennie płacimy.
Czy AI może nas… ochronić przed sobą samą?
Paradoksalnie, to właśnie AI może pomóc w odbudowie naszej zdolności do skupienia – jeśli zostanie mądrze zaprojektowana i używana. Coraz więcej narzędzi klasy AI wspiera tzw. cyfrową minimalizację:
- inteligentne planowanie bloków głębokiej pracy (np. przez analizę rytmu dnia i poziomu energii),
- automatyczne filtrowanie komunikatów i priorytetyzowanie zadań,
- wspomaganie kreatywności przez AI-asystentów generujących szkice, analizy czy zestawienia danych.
Badania MIT Sloan School of Management pokazują, że AI, użyta w kontekście zarządzania czasem i skupieniem, może zwiększyć subiektywne poczucie produktywności i obniżyć stres o ponad 30%.
Ale uwaga: AI nie zrobi tego za nas. To my musimy nauczyć się projektować środowisko pracy, które sprzyja myśleniu – nie tylko działaniu.
Nowa produktywność: mniej „więcej”, więcej „mądrze”
„Nowa produktywność” nie polega na jeszcze większej automatyzacji i efektywności. Chodzi o równowagę: między technologią a dobrostanem, między dostępnością a koncentracją. To przejście od zajętości do uważności, od reakcji do intencji.
Psychologia organizacyjna mówi dziś o konieczności przeprojektowania środowisk pracy – nie tylko fizycznych, ale poznawczych. Chodzi o przestrzeń dla pracy głębokiej: wolną od nadmiaru bodźców, z jasno wyznaczonymi rytuałami regeneracji, ciszy i twórczego myślenia.
Edukacja skupienia jako nowy obszar rozwoju
Dlatego w ramach Human+ Institute tworzymy moduł „Nowa produktywność – Human+ Work”, którego celem nie jest zwiększenie tempa, ale odzyskanie jakości w pracy umysłowej.
Program obejmuje m.in.:
- ćwiczenia w planowaniu bloków deep work,
- strategie zarządzania energią poznawczą,
- wykorzystanie AI do ograniczania przebodźcowania,
- mikrointerwencje wspierające neuroplastyczność i koncentrację.
Gościem specjalnym modułu będzie dr Paweł Korzyński, który od lat bada przywództwo cyfrowe i wpływ technologii na funkcjonowanie organizacji.
Przyszłość pracy: nie szybciej, tylko głębiej
W czasach, gdy najcenniejszym zasobem nie jest już informacja, lecz uwaga – ten, kto potrafi ją chronić, wygrywa. Głęboka praca nie jest już opcją. Jest koniecznością.
Bo przyszłość pracy to nie multitasking, ale mindful tasking.
